Hejka ;) Więc jak widzicie, po dosyć długiej nieobecności wróciłam. Nie dodawałam rozdziałów, ponieważ nie miałam internetów xD za co was bardzo,bardzo,bardzo,bardzo,bardzo Przepraszam,
Ale teraz ju internety do mnie wróciły ;D i rozdziały będą pojawiały się częściej ♥
niedziela, 5 lipca 2015
piątek, 17 kwietnia 2015
Hejka Kochani ;* Więc właśnie założyłam sobie IG xd Macie tu linka do Mojego Instagrama
A jeżeli chodzi o rozdziały to pojawią się w przyszłym tygodniu :*
A jeżeli chodzi o rozdziały to pojawią się w przyszłym tygodniu :*
KOMENTUJCIE :**
środa, 25 lutego 2015
Rozdział 4
- Więc pani siostra........niestety nie przeżyła operacji- powiedział lekarz.
I wtedy cały świat mi się zawalił. Przecież my miałyśmy tylko siebie.
- Mogę ją zobaczyć- powiedziałam cała zalana łzami.
- Tak proszę za mną - powiedział lekarz i uchylił białe drzwi. Pierwsza weszłam ja, a za mną chłopcy z 1D. Na białym łóżku leżała moja siostra. Była blada jak kreda.Szybko do niej podbiegłam i zaczęłam szlochać. Nie mogłam uwierzyć w to, że jej już nie ma i nie będzie. Harry zaczął mnie pocieszać, ale ja wiedziałam że także jest mu ciężko.Po niedługiej chwili do sali wszedł lekarz informując nas, że musimy wyjść. Ostatni raz spojrzałam na siostrę i wyszłam z sali. Na korytarzu usiadłam na krześle i znowu zaczęłam płakać. Po niecałych 20 minutach się ogarnęłam, ale nie do końca. Harry podwiózł mnie do domu. Gdy weszłam do domu zdjęłam buty i rzuciłam torbę gdzieś w kąt. Poszłam do kuchni i napiłam się mleka. Następnie udałam się do mojego pokoju z zamiarem umycia się i przebrania w piżamę. Po skończonej czynności poszłam do mojego pokoju i włączyłam laptopa. Weszłam na wszystkie możliwe portale społecznościowe. Na tt Harry na pisał, że mu jest przykro i wgl. Ja stwierdziłam, że nie będę się dzielić ze światem że umarła mi siostra. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Zastanawiałam się komu o tak później porze mnie odwiedza. Zbiegłam na dół i otworzyłam drzwi. Stała w nich Olivia, chyba musiała już wiedzieć,bo tak to by chyba nie przyszła. Przyjaciółka rzuciła mi się na szyję, a ja zaczęłam cicho szlochać. Po jakiś 10 minutach poszłyśmy do salonu
I wtedy cały świat mi się zawalił. Przecież my miałyśmy tylko siebie.
- Mogę ją zobaczyć- powiedziałam cała zalana łzami.
- Tak proszę za mną - powiedział lekarz i uchylił białe drzwi. Pierwsza weszłam ja, a za mną chłopcy z 1D. Na białym łóżku leżała moja siostra. Była blada jak kreda.Szybko do niej podbiegłam i zaczęłam szlochać. Nie mogłam uwierzyć w to, że jej już nie ma i nie będzie. Harry zaczął mnie pocieszać, ale ja wiedziałam że także jest mu ciężko.Po niedługiej chwili do sali wszedł lekarz informując nas, że musimy wyjść. Ostatni raz spojrzałam na siostrę i wyszłam z sali. Na korytarzu usiadłam na krześle i znowu zaczęłam płakać. Po niecałych 20 minutach się ogarnęłam, ale nie do końca. Harry podwiózł mnie do domu. Gdy weszłam do domu zdjęłam buty i rzuciłam torbę gdzieś w kąt. Poszłam do kuchni i napiłam się mleka. Następnie udałam się do mojego pokoju z zamiarem umycia się i przebrania w piżamę. Po skończonej czynności poszłam do mojego pokoju i włączyłam laptopa. Weszłam na wszystkie możliwe portale społecznościowe. Na tt Harry na pisał, że mu jest przykro i wgl. Ja stwierdziłam, że nie będę się dzielić ze światem że umarła mi siostra. Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi. Zastanawiałam się komu o tak później porze mnie odwiedza. Zbiegłam na dół i otworzyłam drzwi. Stała w nich Olivia, chyba musiała już wiedzieć,bo tak to by chyba nie przyszła. Przyjaciółka rzuciła mi się na szyję, a ja zaczęłam cicho szlochać. Po jakiś 10 minutach poszłyśmy do salonu
I
usiadłyśmy na kanapie. Żadna z nas nie chciała się odzywać, ale byłam bardzo
wdzięczna Olivi, że przyszła do mnie bo nie wiem czy dzisiaj udałoby mi się
zasnąć.
- Przykro
mi - odezwała się pierwsza Olivia
- Mhm -
mruknęłam pod nosem
- Zrobię
nam herbaty - zaproponowała, lecz ja już nic nie zdążyłam odpowiedzieć,
ponieważ przyjaciółka weszła do kuchni. Siedziałam tam chwilę dopóki
Olivia nie przyszła z gąrącymi napojami.
Gadałayśmy głównie o pracy, ponieważ to Diana pracowała i nas utrzymywała, więc
teraz ja będę musiała przejąć ten obowiązek. Okazało się, że poszukują
nauczycielki, aby nauczyć małe dzieci tańczyć.
- Olivia,
najpierw muszę zorgannizować pogrzeb, a potem zacząć mysleć o pracy -
powiedziałam.
- Mhm no
tak masz rację - powiedziała i upiła ostatni łyk herbaty. Była już 22.00 więc
położyłyśmy się spać. Olivia spała w pokoju gościnnym, a ja u siebie.
Wstałam o
7.00 co jest dla mnie nowością, ale to tylko dlatego że w nocy
miałam koszmary. Ubrałam się w: czarne rurki, do tego czarną luźną koszulę i
marynarkę. Włosy zostawiłam rozpuszczone, zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na
dół. W kuchni na lodówce wisiała karteczka, zapewne od Olivi.
Carolina
musiałam wcześnie wyjść, ponieważ moja mama dzwoniła, bo mamy jakieś tam
spotkanie rodzinne, na którym musze być. Zrobiłam Ci śniadanie leży na blacie.
Postaram się zadzwonić wieczorem :)))
Kocham Cię Olivia :***
Przeczytałam
wiadomość i wyrzuciłam karteczkę do kosza. Obróciłam się w stronę blatu
kuchennego i faktycznie stało tam moje śniadanie. Chociaż wyglądało pysznie,
ale nie byłam głodna i odłożyłam dwie kanapki na bok. Spojrzałam na zegarek,
była juz 9.30 pobiegłam do mojego pokoju i wzięłam czarną torbę oraz
baleriny takiego samego koloru i okulary przeciwsłoneczne. Zeszłam na dół i zamknęłam
drzwi i ruszyłam w stronę zakładu
pogrzebowego.
****** 2 godziny
później ********
Wyszłam z
zakładu pogrzebowego trzymając w ręce różne papiery dotyczące pogrzebu mojej
siostry. Zmęczona udałam się w stronę starbuksa. Zamówiłam sobie kawę i
usiadłam przy stoliku oglądając papiery. Nagle mój telefon zawibrował.
Harry: jak
się czujesz?
Carolina: a
jak mam się czuć ?
Harry: No
tak.....słuchaj,może ty przyjdziesz do nas i wspólnie postaramy się zrozumieć
te różne papiery odnośnie pogrzebu ??
Carolina:
Skąd wiesz że ja już mam te papiery ?
Harry: bo
wiem.......przychodź szybko!
Następnie
Harry wysłał mi swój adres a ja skończyłam pić swoją kawę. Okazało się, że
Hazza mieszka bardzo blisko mnie. Doszłam tam w około 10 min. Zadzwoniłam
dzwonkiem i już po chwili w drzwiach stał Harry.
- Hej !
- Hej -
odparłam ponuro.
Weszliśmy
do środka i udaliśmy się do salonu gdzie wszyscy siedzieli.
-Cześć -
odparli równo
-Hej
-powiedziałam po czym usiadłam po miedzy Harrym i Louisem.
- Więc od
czego zaczynamy Harry ? - spytałam
-
Zobaczmy...
****** 1,5 godziny potem
******
Wyszłam od
chłopaków dosyć późno. Przeglądaliśmy te wszystkie papiery, ale niczego nie
ustaliliśmy. Weszłam do domu zmęczona, co ja gadam padnięta. Torebkę i buty
rzuciłam gdzieś w kąt, a sama poszłam do salonu gdzie opadłam na kanapę. Po
niedługiej chwili zadzwoniła do mnie Olivia.
*ROZMOWA*
Olivia-
Hej! i co tam załatwiłaś te sprawy?
Carolina-
Hej, tsaa załatwiłam
Olivia -
spoko, a o której jest pogrzeb?
Carolina-
jutro o 12.
Olivia -
przyjść po ciebie ?
Carolina-
jak możesz ?
Olivia -
spoko, będę o 11.30
Carolina-
ok.pa
Już nie
czekałam na odpowiedź Olivi tylko się rozłączyłam. Na kanapie leżałam jeszcze
dłuższą chwilię i nie wiem kiedy zasnęłam.
Wstałam o
10.00 Ubrałam się w to :
Do tego
zrobiłam lekki makijaż założyłam czarne baleriny i moją torbę takiego samego
koloru ze złotymi dodatkami. Zbiegłam do kuchni z zamiarem zrobienia sobie
herbaty. Po niedługiej chwili siedziałam już w salonie popijając gorącą ciecz.
Przy okaji sprawdzałam sobie : tumblr, tt, fb, IG. Nagle zadzwonił dzwonek do
drzwi.
-Proszę!! -
wydarłam się, aby ta osoba to słyszała
Po chwili w
salonie stała Olivia. Miała na sobie gładką czarną sukienkę z złotym paskiem na
biodrze.
- Idziemy?
- spytała
- Tak,
chodźmy - powiedziałam i wstałam z kanapy. Na korytarzu przejrzałam się w
lustrze i założyłam moje okulary przeciwsłoneczne. Wyszłyśmy z domu, a ja
zamknęłam dom na klucz. Po drodze Olivia cały czas mnie pocieszała.
_________________________________________
Hejka! Tak więc jest ten 4 rozdział. Trochę kiczowaty, ale jest :D
Dziękuje za wszystkie komentarze ;*
KOCHAM WAS <3
poniedziałek, 16 lutego 2015
Informacja !!!
Hej wszystkim :* Więc chciałam was poinformować, że w tym tygodniu rozdziału nie będzie ,ponieważ jutro wyjeżdżam na ferie do Monachium i raczej wątpię, że będzie tam internet. Rozdział pojawi si w przyszłym tygodniu. ♥♥♥ Pa miśki KOCHAM WAS ♥♥♥ I PAMIĘTAJCIE KOMENTUJCIE PROSZĘ <333333
niedziela, 8 lutego 2015
Rozdział 3
Wstałam o 7.30. Nie ma szans żebym zdążyła do szkoły. Zeszłam do kuchni gdzie siedziała moja siostra i jadła śniadanie.
- Cześć - powiedziała
- Hej - odparłam
- Czemu tak wcześnie wstałaś jak masz dzisiaj wolne? - zapytałam patrząc na jej grafik przywieszony do lodówki.
- A ty czemu nie w szkole ?
- Zaspałam - powiedziałam nalewając sobie mleka.
- Nie będziesz mieć kłopotów ?- spytała.
- Ughh......Diana jak jeden dzień nie będzie mnie w szkole to nic się nie stanie. Poza tym już w przyszłym tygodniu zaczynają się wakacje i tak pewnie nie będzie dużo osób w szkole. - skończyłam swój monolog i zaczęłam jeść jajecznicę, którą zrobiłam w trakcie mojej wypowiedzi.
- Dobra, dobra. Dzisiaj na kolację przychodzi Harry z przyjaciółmi. - powiedziała, a ja zakrztusiłam się śniadaniem.
-Dobra Carolina ja idę po parę rzeczy do sklepu będę nie długo pa.- powiedziała i wyszła z domu
Ja już nic nie odpowiedziałam tylko włożyłam brudne naczynia do zmywarki i poszłam do mojego pokoju. Ubrałam się w to :
Zrobiłam lekki makijaż założyłam okulary przeciwsłoneczne i wyszłam z domu. Po drodze myślałam gdzie ja teraz pójdę. Po długich rozmyśleniach stwierdziłam, że wybiorę się do starbuksa. Gdy byłam już na miejscu to zamówiłam sobie kawę i usiadłam przy stoliku. Nagle mój telefon zaczął wibrować co oznaczało, że dostałam SMS. Jak się okazało była to Olivia.
Olivia - Hej ;* Wpadnij dzisiaj do mnie na kolację ;D
Ja - Hej :* Nie mogę bo Harry dzisiaj przychodzi na kolację ze swoją bandą ;D
Olivia - Mhm spoko :) Ale jutro masz być w szkole bo nie przeżyje !!! Zrozumiano ;D
Ja - Będę, będę ;*
Olivia już nic nie odpisała,a ja mogłam w spokoju wypić moją kawę. Gdy wypiłam napój zaczęłam się kierować do domu. W drodze powrotnej z mojego telefonu zaczęły wydobywać słowa piosenki Justina Biebera- Lolly. Spojrzałam na wyświetlacz, dzwonił do mnie Harry. Przez chwilę zastanawiałam się czy odebrać, czy też nie. Ale moja ciekawość była większa.
Ja - Halo?
Harry - Halo, Carolina musisz przyjechać do szpitala.
Ja - Ale po co?
Harry - Diana miła wypadek. Jest w ciężkim stanie musisz szybko przyjechać.
Ja - Już jadę- powiedziałam po czym się rozłączyłam
Nie zastanawiając się ani chwili dłużej zaczęłam biec w stronę szpitala, w którym przebywała moja siostra. Już po 10 minutach byłam na miejscu. Pod szpitalem zobaczyłam Harrego, który zaprowadził mnie pod salę, w której leżała Diana. Na korytarzu zauważyłam przyjaciół mojego kuzyna.
Podeszłam do drzwi, które były ze szkła dzięki czemu mogłam zobaczyć moją siostrę. Była po podłączana do różnych urządzeń.
- Jezu - powiedziałam i zaczęłam szlochać. Harry przytulił mnie do siebie i zaczął głaskać po włosach. Po chwili z sali wyszedł lekarz.
- I co z nią - spytałam
- A pani jest.....
- Siostrą - dokończyłam
- Więc tak jej stan jest krytyczny. Musi przejść poważną operację. Niestety nie wiemy czy przeżyje- powiedział po czym odszedł.
Usiadłam na jednym z krzeseł i schowałam twarz w dłonie. Nagle Harry usiadł obok mnie i zaczął mnie pocieszać, ale ja nie zwracałam na to uwagi. Nie wiem kiedy zasnęłam.
Obudziłam się o 2 w nocy. każdy spał oprócz Harrego i Nialla.
- Masz przyniosłem ci kawę - powiedział blondynek po czym wręczył mi ciepły kubek.
- Dzięki - powiedziałam i upiłam łyk gorącej cieczy.
- Nie musicie tutaj siedzieć- powiedziałam
- Wiem , ale chcemy- odpowiedział i lekko się uśmiechnął.
Następnie z sali wyszedł lekarz, aby poinformować nas, że Diana będzie teraz operowana.
Po 3 godzinach z sali zabiegowej wyszedł lekarz.
- I co z nią- powiedziałam zdenewowana
- Więc pani siostra........
__________________________________________
Hej! Więc mamy 3 rozdział ;D w tym tygodniu rozdziału raczej nie będzie,ale w przyszłym tygodniu zaczynają mi się ferie więc rozdziały będą się częściej pojawiać, a i jeszcze jedno PROSZĘ WAS
KOMENTUJCIE!
kocham was :* ♥
- Cześć - powiedziała
- Hej - odparłam
- Czemu tak wcześnie wstałaś jak masz dzisiaj wolne? - zapytałam patrząc na jej grafik przywieszony do lodówki.
- A ty czemu nie w szkole ?
- Zaspałam - powiedziałam nalewając sobie mleka.
- Nie będziesz mieć kłopotów ?- spytała.
- Ughh......Diana jak jeden dzień nie będzie mnie w szkole to nic się nie stanie. Poza tym już w przyszłym tygodniu zaczynają się wakacje i tak pewnie nie będzie dużo osób w szkole. - skończyłam swój monolog i zaczęłam jeść jajecznicę, którą zrobiłam w trakcie mojej wypowiedzi.
- Dobra, dobra. Dzisiaj na kolację przychodzi Harry z przyjaciółmi. - powiedziała, a ja zakrztusiłam się śniadaniem.
-Dobra Carolina ja idę po parę rzeczy do sklepu będę nie długo pa.- powiedziała i wyszła z domu
Ja już nic nie odpowiedziałam tylko włożyłam brudne naczynia do zmywarki i poszłam do mojego pokoju. Ubrałam się w to :
Zrobiłam lekki makijaż założyłam okulary przeciwsłoneczne i wyszłam z domu. Po drodze myślałam gdzie ja teraz pójdę. Po długich rozmyśleniach stwierdziłam, że wybiorę się do starbuksa. Gdy byłam już na miejscu to zamówiłam sobie kawę i usiadłam przy stoliku. Nagle mój telefon zaczął wibrować co oznaczało, że dostałam SMS. Jak się okazało była to Olivia.
Olivia - Hej ;* Wpadnij dzisiaj do mnie na kolację ;D
Ja - Hej :* Nie mogę bo Harry dzisiaj przychodzi na kolację ze swoją bandą ;D
Olivia - Mhm spoko :) Ale jutro masz być w szkole bo nie przeżyje !!! Zrozumiano ;D
Ja - Będę, będę ;*
Olivia już nic nie odpisała,a ja mogłam w spokoju wypić moją kawę. Gdy wypiłam napój zaczęłam się kierować do domu. W drodze powrotnej z mojego telefonu zaczęły wydobywać słowa piosenki Justina Biebera- Lolly. Spojrzałam na wyświetlacz, dzwonił do mnie Harry. Przez chwilę zastanawiałam się czy odebrać, czy też nie. Ale moja ciekawość była większa.
Ja - Halo?
Harry - Halo, Carolina musisz przyjechać do szpitala.
Ja - Ale po co?
Harry - Diana miła wypadek. Jest w ciężkim stanie musisz szybko przyjechać.
Ja - Już jadę- powiedziałam po czym się rozłączyłam
Nie zastanawiając się ani chwili dłużej zaczęłam biec w stronę szpitala, w którym przebywała moja siostra. Już po 10 minutach byłam na miejscu. Pod szpitalem zobaczyłam Harrego, który zaprowadził mnie pod salę, w której leżała Diana. Na korytarzu zauważyłam przyjaciół mojego kuzyna.
Podeszłam do drzwi, które były ze szkła dzięki czemu mogłam zobaczyć moją siostrę. Była po podłączana do różnych urządzeń.
- Jezu - powiedziałam i zaczęłam szlochać. Harry przytulił mnie do siebie i zaczął głaskać po włosach. Po chwili z sali wyszedł lekarz.
- I co z nią - spytałam
- A pani jest.....
- Siostrą - dokończyłam
- Więc tak jej stan jest krytyczny. Musi przejść poważną operację. Niestety nie wiemy czy przeżyje- powiedział po czym odszedł.
Usiadłam na jednym z krzeseł i schowałam twarz w dłonie. Nagle Harry usiadł obok mnie i zaczął mnie pocieszać, ale ja nie zwracałam na to uwagi. Nie wiem kiedy zasnęłam.
Obudziłam się o 2 w nocy. każdy spał oprócz Harrego i Nialla.
- Masz przyniosłem ci kawę - powiedział blondynek po czym wręczył mi ciepły kubek.
- Dzięki - powiedziałam i upiłam łyk gorącej cieczy.
- Nie musicie tutaj siedzieć- powiedziałam
- Wiem , ale chcemy- odpowiedział i lekko się uśmiechnął.
Następnie z sali wyszedł lekarz, aby poinformować nas, że Diana będzie teraz operowana.
Po 3 godzinach z sali zabiegowej wyszedł lekarz.
- I co z nią- powiedziałam zdenewowana
- Więc pani siostra........
__________________________________________
Hej! Więc mamy 3 rozdział ;D w tym tygodniu rozdziału raczej nie będzie,ale w przyszłym tygodniu zaczynają mi się ferie więc rozdziały będą się częściej pojawiać, a i jeszcze jedno PROSZĘ WAS
KOMENTUJCIE!
kocham was :* ♥
środa, 4 lutego 2015
Rozdział 2
Drzwi od mojego pokoju otworzyły się, a w nich stała moja siostra.
- Umm....może zejdziesz do nas ? - zapytała ze spokojem, ponieważ wiedziała,że nie chciałam widzieć Harrego.
- Wiesz co może trochę później, bo źle się czuje- powiedziałam pierwszą lepszą wymówkę aby tylko nie schodzić do mojego "kochanego" kuzynka.
- No dobra. A może chcesz coś do jedzenia?
- Nie dzięki - powiedziałam po czym Diana wyszła z mojego pokoju,a ja zaczęłam robić lekcje.
Po 2 godzinach odrabiania prac domowych nadal słyszałam śmiechy z salonu co oznaczało, że nadal siedzieli. Spakowałam się na jutro do szkoły i przebrałam się w dresy. Włączyłam laptopa i zalogowałam się na skype. Na szczęście moja przyjaciółka byłą dostępna i już po chwili gadałyśmy głównie o wakacjach które miały się zacząć w przyszłym tygodniu. Olivia powiedziałam mi, że wyjeżdża z mamą na wakacje do Nowej Zelandii, z czego ona ani ja się zbytnio nie ucieszyłyśmy, ponieważ miałyśmy te wakacje spędzić razem. Po niedługiej chwili skończyłam gadać z Olivią, ponieważ ona musiała pomóc mamie. Odłożyłam laptopa na bok i zastanawiałam się czy może nie pojechać na wakacje do Jade.Nagle ktoś zapukał do moich drzwi. Westchnęłam głośno.
- Proszę - powiedziałam z niechęcią.
- Umm hej........może chciałabyś pójść ze mną i chłopakami na lody? - spytał się Harry, a ja myślałam że go uduszę potem wskrzeszę i jeszcze raz uduszę.
- Nie dzięki źle się czuje - powiedziałam bo nie chciałam nigdzie z nim wychodzić.
- No dobra........umm.........to pa - powiedział po czy wyszedł z mojego pokoju.
Ughhh......po jaką cholerę on tu przylazł- powiedziałam sobie w myślach. Opadłam na łóżko i nie wiem kiedy zasnęłam.
___________________________________
Hej kochani :** Przepraszam, że jest taki krótki ;c ale moja mama właśnie wyszła na wywiadówkę ;o ale rozdziała 3 będzie dłuższy bo mam wenę ;) xd i jeszcze jedno KOMENTUJCIE Proszę ♥♥♥♥
- Umm....może zejdziesz do nas ? - zapytała ze spokojem, ponieważ wiedziała,że nie chciałam widzieć Harrego.
- Wiesz co może trochę później, bo źle się czuje- powiedziałam pierwszą lepszą wymówkę aby tylko nie schodzić do mojego "kochanego" kuzynka.
- No dobra. A może chcesz coś do jedzenia?
- Nie dzięki - powiedziałam po czym Diana wyszła z mojego pokoju,a ja zaczęłam robić lekcje.
Po 2 godzinach odrabiania prac domowych nadal słyszałam śmiechy z salonu co oznaczało, że nadal siedzieli. Spakowałam się na jutro do szkoły i przebrałam się w dresy. Włączyłam laptopa i zalogowałam się na skype. Na szczęście moja przyjaciółka byłą dostępna i już po chwili gadałyśmy głównie o wakacjach które miały się zacząć w przyszłym tygodniu. Olivia powiedziałam mi, że wyjeżdża z mamą na wakacje do Nowej Zelandii, z czego ona ani ja się zbytnio nie ucieszyłyśmy, ponieważ miałyśmy te wakacje spędzić razem. Po niedługiej chwili skończyłam gadać z Olivią, ponieważ ona musiała pomóc mamie. Odłożyłam laptopa na bok i zastanawiałam się czy może nie pojechać na wakacje do Jade.Nagle ktoś zapukał do moich drzwi. Westchnęłam głośno.
- Proszę - powiedziałam z niechęcią.
- Umm hej........może chciałabyś pójść ze mną i chłopakami na lody? - spytał się Harry, a ja myślałam że go uduszę potem wskrzeszę i jeszcze raz uduszę.
- Nie dzięki źle się czuje - powiedziałam bo nie chciałam nigdzie z nim wychodzić.
- No dobra........umm.........to pa - powiedział po czy wyszedł z mojego pokoju.
Ughhh......po jaką cholerę on tu przylazł- powiedziałam sobie w myślach. Opadłam na łóżko i nie wiem kiedy zasnęłam.
___________________________________
Hej kochani :** Przepraszam, że jest taki krótki ;c ale moja mama właśnie wyszła na wywiadówkę ;o ale rozdziała 3 będzie dłuższy bo mam wenę ;) xd i jeszcze jedno KOMENTUJCIE Proszę ♥♥♥♥
piątek, 23 stycznia 2015
Informacja !
Hej! Więc na samym początku chciałam was przeprosić za to, że nie dodawałam kolejnych rozdziałów przez bardzo długi czas, ale to tylko dla tego, że kończy się pierwsze półrocze i oceny trzeba poprawiać ;( Ale obiecuję, że wtedy kiedy będę mieć czas będą pojawiały się rozdziały !
PS: Proszę żebyście komentowali :*
PS: Proszę żebyście komentowali :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)

